O tym, że Toruń to miasto słynące z pierników, wie każde dziecko, ale nie każde zna legendę o piernikowej specjalności - Katarzynkach i nie każde wie, że w XVI-wiecznej piernikarni może wziąć czynny udział w wyrabianiu ciasta według starych receptur.
Wszystkie przedszkolaki z oddziałów zerowych wraz z wychowawczyniami: Iloną Plewa, Dorotą Michałek, Iloną Wrzesińską oraz opiekunem p. Małgorzatą Piątek w dniu 14 marca 2011 r. pojechały na niezwykłą wycieczkę do Torunia.
Najpierw udaliśmy się do Teatru Lalek "Zaczarowany Świat" na spektakl pt. "Skąd się wzięły Katarzynki".
Teatr Zaczarowany Świat w bardzo interesujący sposób przedstawił legendę o toruńskich Katarzynkach. Dzieci mogły posłuchać muzyki z epoki staropolskiej i obserwować taniec cieni w jej rytm. Były bardzo zaciekawione i z dużą uwagą śledziły opowieść o czeladniku Bogumile zatrudnionym w piekarni, jego odwzajemnionej miłości do Kasi. Przełomowym momentem była scena uratowania pszczoły z Wisły przez Bogumiła, która w podziękowaniu za ratunek zdradziła mu przepis na wyjątkowe pierniki. Bogumił upiekł je z okazji przyjazdu króla do Torunia. Teraz już przedszkolaki wiedzą, że toruńskie Katarzynki swój kształt zawdzięczają miłości Katarzyny i Bogumiła - były to bowiem dwa serca i dwie obrączki, które to zlały się w jedno podczas wypiekania ciastek. Legenda przedstawiona była bardzo ciekawie, dzieci z uwagą i skupieniem śledziły wydarzenia sceniczne, żywo reagowały na żarty. Ani przez moment nie można było zauważyć na ich twarzach znużenia czy zniecierpliwienia. Przedszkolaki były zachwycone przedstawieniem i nagrodziły aktorów gromkimi brawami. Potem, korzystając z pięknej pogody nasze pociechy zwiedziły część Torunia. Podziwiały Stary Rynek z pięknym ratuszem i pomnikiem Mikołaja Kopernika. W końcu dotarły do Żywego Muzeum Piernika. W odtworzonej XVI-wiecznej piekarni dzieci brały udział w wyrabianiu ciasta według starych receptur. Przesiewały mąkę, ubijały w moździerzu korzenie, mieszały wszystkie potrzebne składniki w tradycyjny sposób oraz posługiwały się narzędziami, jakich używano 500 lat temu. Frajda była niesamowita. Każdy własnoręcznie ugniatał i wałkował ciasto pod czujnym okiem Mistrza oraz jego pomocnicy Wiedźmy Korzennej. Przy pomocy oryginalnych form dzieci kształtowały z ciasta własne pierniki, które ułożone na blachy powędrowały do pieca. Przedni zapach unosił się w całym warsztacie, kiedy pakowano je każdemu na pamiątkę do domu. Wycieczka była bardzo udana, przedszkolaki miały szansę w sposób atrakcyjny usłyszeć i zobaczyć legendę o słynnych toruńskich Katarzynkach, zgłębić tajniki samego smakołyku, a także spróbować swoich sił podczas procesu jego wypiekania.
Dzieci wraz z paniami bawiły się wspaniale, pełne wrażeń powróciły do domu.
Wychowawczynie oddziałów zerowych:
Ilona Plewa
Dorota Michałek
Ilona Wrzesińska